Przykłady przestępstw i wyłudzeń podczas zakupów on-line. Uczmy się na błędach innych!

Przykłady przestępstw i wyłudzeń podczas zakupów on-line. Uczmy się na błędach innych!
5 (100%) 1 vote

Od wielu lat obserwujemy w naszym kraju wyraźny wzrost zainteresowania zakupami internetowymi. Początkowo ludzie podchodzili do tego dość sceptycznie, ale niskie ceny produktów, łatwa dostępność, wygodne formy płatności i brak konieczności ruszania się z domu ostatecznie nas do takich zakupów przekonały.

Prawdą jest to, że kupowanie w sieci jest dzisiaj o wiele bezpieczniejsze niż jeszcze kilka lat temu. O wiele mniej mamy przypadków, gdzie sprzedawcy nie wysyłają kupowanych rzeczy czy wyłudzają od nas, poprzez ofertę sprzedaży, ważne dane, chociażby dostępowe do konta bankowego.

Niestety jednak nawet najlepsze zabezpieczenia nie zapewnią nam całkowitego bezpieczeństwa. Podczas kupowania w sieci zawsze najważniejszy jest zdrowy rozsądek i czujność, a wiec jedyne działania, które faktycznie mogą nas uchronić przed oszustami.

Najczęstsze sytuacje

Dzisiaj Policja w całym kraju otrzymuje od czasu do czasu różne zgłoszenia od ludzi, którzy czują się oszukani podczas zakupów internetowych. Do najczęściej pojawiających się problemów należy zaliczyć zwyczajne niewysyłanie sprzedawanych przedmiotów. Te przestępstwa można podzielić na dwie kategorie. W pierwszej z nich przestępcy starają się zachęcić do siebie jak najwięcej osób poprzez oferowanie zaskakująco niskiej ceny za produkty.

Przykładem może być przygoda kobiety z Łodzi, która w zeszłym roku zamówiła dobrej marki telefon komórkowy za śmieszną kwotę 150zł. Pieniądze wpłaciła sprzedawcy, a przedmiotu nigdy nie ujrzała na oczy. Takich przypadków każdego miesiąca jest w całej Polsce wiele. Najczęściej dotyczy to właśnie dobrego sprzętu elektronicznego, który sprzedawany jest w wyjątkowo niskiej cenie. Ogłoszenie zazwyczaj wisi kilka dni, aż przestępca zwerbuje kilkanaście czy kilkadziesiąt chętnych, pobierze od nich pieniądze, a następnie usunie ogłoszenie i zniknie na dobre.

W innych przypadkach dochodzi do kradzieży na dużo większą skalę. Wartościowe rzeczy sprzedawane są po cenie zbliżonej do rynkowej. Mężczyzna z Rawicza na początku tego roku zamówił przez znany portal aukcyjny laptopa, za którego zapłacił nieco ponad 1500zł. Po wpłacie pieniędzy był przez pewien czas zwodzony przez sprzedawcę, informowany o rychłym wysłaniu zakupionego komputera, ale ostatecznie skończyło się na tym, że mężczyzna nie dostał laptopa ani też nie odzyskał swoich pieniędzy.

Bezczelność sprzedawców?

Zdarzają się również sprzedawcy jeszcze bardziej bezczelni, którzy od samego początku nie chcą sprzedawać rzeczy wystawionych w ofercie, ale dla niepozorów wysyłają paczki, w których znajdują się tylko gazety albo kamienie, aby ich waga była bardziej wiarygodna. Aby się przed tym uchronić należy przede wszystkim nie reagować na zaskakująco atrakcyjne promocje.

Nikt nie sprzeda cennego sprzętu za ułamek jego rynkowej wartości. Koniecznie należy także weryfikować samych sprzedawców, na tyle na ile to możliwe. Podejrzani mogą być sprzedawcy, którzy dopiero co zarejestrowali swoje konta w serwisie, nie podają żadnych danych osobowych czy kompletnie nie odbierają telefonów albo numery są wyłączone.

Kradzieże podczas zakupów online nie muszą być jednak związane tylko i wyłącznie z oszukiwaniem kupujących poprzez pobieranie pieniędzy i niewysyłanie przedmiotów. Statystyki związane z zabezpieczeniem wielu sklepów internetowych są bowiem przerażające. O ile największe portale sprzedażowe i sklepy internetowe stosują nowoczesne zabezpieczenia, tak w przypadków sklepów mniejszych zaczynają się już schody.

Znanych jest wiele przypadków wykradania w takich sklepach danych dostępowych do kont bankowych czy do kart kredytowych. Strony budowane są na najtańszych, niezabezpieczonych serwerach, do których bezproblemowy dostęp otworzy sobie każdy haker, nawet amator mający styczność z „branżą” od kilku dni. Choć sam sklep może być uczciwy, tak po jednych zakupach nagle możemy ujrzeć wyczyszczone konto bankowe, bo przestępca włamał się na serwer i ukradł nasze dane dostępowe.

Niezgodność z opisem? Standard

Innymi grzechami sprzedawców internetowych jest wysyłanie przedmiotów niezgodnych z opisem. Nie chodzi tutaj o zwykłe pomyłki, ale o celowe wprowadzanie klientów w błąd. Kupujemy na przykład markową bluzę, a po otwarciu przesyłki okazuje się, że to najgorszej jakości podróbka, która kosztuje ułamek ceny oryginały i ceny, którą zapłaciliśmy.

Wiele przykładów tego typu oszustw dotyczy także wielkich, międzynarodowych sklepów internetowych z odzieżą, które zaopatrują się w Chinach. Kupujący dostają gwarancję wysokiej jakości i zgodności wyglądu ubrań ze zdjęciami, ale po otrzymaniu paczki na twarzy zamawiającego rysuje się potężne rozczarowanie. Doskonałym przykładem jest tutaj historia takich sklepów jak 66***.pl czy 66***.pl, należących do tego samego właściciela, które sprzedawały między innymi odzież.

Zakupy internetowe są wygodne i pozwalają nam oszczędzać, ale naprawdę nigdy nie wolno kierować się emocjami. Tylko dokładnie prześwietlając ofertę ograniczamy ryzyko tego, że padniemy ofiarą oszusta. Nie wolno także dać się złapać na podejrzanie atrakcyjne promocje, to nigdy nie wygląda dobrze.

Komentarze:

Dodaj komentarz